Problem jest jednak poważny: w Europie co roku powstaje nawet dziewięć milionów ton złomu aluminiowego pochodzącego ze złomowanych pojazdów. Bez nowych rozwiązań grozi nam nie tylko nadmiar surowców, ale także wzrost emisji CO₂ spowodowany wykorzystaniem nowo wyprodukowanego aluminium.
Rozwiązanie: wykorzystanie zanieczyszczeń jako atutu
Naukowcy z Uniwersytetu Górniczego w Leoben opracowali teraz zupełnie nowe podejście i po prostu odwracają dotychczasowy problem. Zamiast mozolnie rozdzielać lub rozcieńczać różne stopy, nowa metoda celowo wykorzystuje właśnie tę mieszankę.
Elementy towarzyszące, uważane za „szkodliwe”, są w taki sposób włączane do struktury metalurgicznej, że wręcz poprawiają mikrostrukturę materiału. Rezultat: z mieszanego złomu samochodowego powstają wysokiej jakości, plastyczne blachy aluminiowe, które nadają się do ponownego wykorzystania w nowych pojazdach. I to bez dodatkowego sortowania lub stosowania aluminium pierwotnego.
Szczególnie godne uwagi jest to, że wytworzone w ten sposób stopy osiągają właściwości mechaniczne, które w niektórych przypadkach przewyższają nawet właściwości tradycyjnych materiałów samochodowych.
Przełom dla gospodarki o obiegu zamkniętym
Ta innowacja pojawia się w idealnym momencie. Wraz z przejściem na elektromobilność znika duży rynek zbytu dla dotychczasowych materiałów pochodzących z recyklingu. Jednocześnie rośnie presja na bardziej efektywne wykorzystanie zasobów i redukcję emisji.
Nowa metoda po raz pierwszy umożliwia stworzenie prawdziwego zamkniętego obiegu aluminium w przemyśle motoryzacyjnym. Jest ona ponadto kompatybilna z istniejącą infrastrukturą, a tym samym może być bezpośrednio wdrożona w przemyśle, co stanowi decydującą zaletę w praktyce.
Badania te wzbudzają już zainteresowanie na arenie międzynarodowej: wyniki zostały opublikowane w renomowanym czasopiśmie „Nature Communications” i podkreślono ich szczególne znaczenie dla przemysłu.
#genialne, gdy dotychczasowy problem recyklingu można przekształcić w prawdziwy zasób na przyszłość.